Polskie fantasy historyczne to gatunek, który łączy rekonstrukcję realnych epok z kolorowym światem fantastyki: zamiast wygładzonego „Śródziemia” dostajemy husycką Europę Środkową, sarmacką Rzeczpospolitą czy Warszawę na progu wielkiej wojny, przerobione przez wyobraźnię autorów. Ten segment polskiej fantastyki rozwija się od lat 80., ale na rynku pozostaje w cieniu anglojęzycznych bestsellerów, choć właśnie w nim kryje się najciekawsze połączenie historii, polityki i nadnaturalnego wzbogacenia historycznej fabuły.
„…rozmowni są tylko Ci, którzy niewiele wiedzą, a reszta milczy.”
Adam Przechrzta, cykl „Materia Prima”
Kluczowe wnioski
- Polskie fantasy historyczne wyrasta z lokalnej tradycji łączenia fantastyki z historią Polski i słowiańskim folklorem, rozwijającej się szczególnie od lat 80.
- Na rynku przegrywa z anglojęzyczną epiką i lekką fantastyką rozrywkową, m.in. przez ciężar tematyki, marketing i brak wsparcia „instytucjonalnego”.
- Mimo tego daje coś, czego zagraniczne bestsellery zwykle nie mają: zakorzenienie w realnej historii regionu, inny rodzaj politycznego i więcej nawiązań do naszej kultury.
Czym jest polskie fantasy historyczne
W polskich badaniach nad fantastyką wyróżnia się nurty mocno związane z lokalną historią i folklorem – od fantasy historycznej po odmiany słowiańskie, które korzystają z realnych epok i mitów jako tworzywa. Książki takie nie są podobne do tych, którzy wszyscy znamy z innych serii, są to raczej powieści rozpięte między literaturą historyczną, political fiction a fantastyką.
Kluczowe wyznaczniki, które braliśmy pod uwagę w określaniu fantastyki jako historycznej to proza, w której:
- akcja dzieje się w rozpoznawalnej epoce (Piastowie, Rzeczpospolita szlachecka, rozbiory, wojny światowe itd.),
- rdzeń konfliktu wynika z realnych procesów historycznych,
- elementy nadnaturalne (magia, demony, alternatywne zwroty dziejów) modyfikują, ale nie zastępują historii.
Silne tło historyczne: Cherezińska, Komuda, Sapkowski
Twórczość Elżbiety Cherezińskiej – choć zwykle katalogowana jako powieść historyczna – operuje tak silnym, „barwnym” przetwarzaniem historii (Piastowie, wojny północy, rozgrywki dynastyczne), że czytelnicy fantastyki chętnie zawłaszczają te książki jako quasi‑fantasy polityczne. Szczególnie polecamy dla osób, którym spodobały się książki Georga R.R. Martina. Podobnie bywa z Jackiem Komudą, który eksploruje Rzeczpospolitą szlachecką, konfederacje, najazdy kozackie i całą sarmacką mitologię, dokręcając ją brutalnością i mistyczną energią bardziej niż „czystą” magią.
Wszyscy znamy Wiedźmina ale Andrzej Sapkowski z „Trylogią husycką” (Narrenturm, Boży bojownicy, Lux perpetua) dorzuca do tego pełną rekonstrukcję Europy Środkowej XV wieku, wojen husyckich i religijnych konfliktów, na których dopiero nadbudowuje elementy fantastyczne. To książki, które czyta się jak nieco złośliwy podręcznik historii późnego średniowiecza z dopisanym systemem magii, demonologii i herezji.
Alternatywna historia z magią: Przechrzta i inni
Adam Przechrzta w cyklu „Materia Prima” buduje alternatywną Warszawę początku XX wieku: w środku miasta pojawia się „enklawa”, strefa, w której obowiązują inne prawa fizyki, a polski alchemik Olaf Rudnicki i oficer carskiej gwardii mierzą się jednocześnie z mocami nadprzyrodzonymi i napięciem geopolitycznym przed I wojną światową. Kolejne tomy („Namiestnik”, „Cień”) przenoszą to dalej: wojna, okupacja, gra wywiadów, a obok tego alchemia, słowa mocy i demony wychodzące z enklaw.
Ten typ prozy balansuje na granicy historical fantasy i aalternatywnej historii: realna mapa polityczna, realne konflikty, ale z silną nadbudową systemu magicznego, który staje się równorzędnym narzędziem prowadzenia wojny czy polityki.
Obok Przechrzty naturalnym punktem odniesienia jest Jacek Dukaj z „Lodem” – monumentalną powieścią historii alternatywnej, w której upadek meteorytu tunguskiego „zamraża” świat: nie dochodzi do I wojny światowej, jest rok 1924, a Królestwo Polskie wciąż tkwi pod władzą cara w przedłużonej Belle Époque. Warszawę i Syberię skuwa tytułowy Lód, po ulicach chodzą lute – „anioły Mrozu” – a zamrożona Historja uniemożliwia rewolucję, co daje Dukajowi pretekst do rozpisania na tysiąc stron politologii, filozofii historii i geopolityki w sosie fantastycznonaukowym.

W krótszej formie podobny manewr robi w opowiadaniu „Piołunnik” z tomu „Król Bólu”: zamiast katastrofy w Czarnobylu pojawia się substancja odwracająca entropię, która „wyciąga” z ziemi kolejne warstwy polskiej historii – aż po królów wychodzących z krypt wawelskich – i zmusza SB‑ka z 1986 roku do gaszenia dosłownie żywej przeszłości. To już bardzo poważna pozycja i wersja alternatywnej historii z magią i nauką, mniej „przygodowa” niż Przechrzta, ale idealna, jeśli interesuje Cię, jak daleko można dociągnąć spekulację na bazie realnych polskich dziejów.
Lżejsze tło historyczne i słowiański klimat
Inny biegun to teksty, które nie rekonstruują konkretnej epoki, ale mocno korzystają z kultury danego regionu: słowiańskie wierzenia, baśnie, krajobraz pogranicza. W Polsce w tę stronę skręca część fantasy „słowiańskiej” i „ludowej”, łączącej folklor z luźno zarysowaną historią (np. powieści czerpiące z tradycji „Starej baśni” Kraszewskiego jako jednego z pierwowzorów fantastyki słowiańskiej).
Z zagranicy dobrym odpowiednikiem są Naomi Novik i Katherine Arden. „Uprooted” opiera się na polskim folklorze, a „Spinning Silver” wykorzystuje realia historyczno‑kulturowe nowożytnej Europy Wschodniej (m.in. Litwy, Polski i rosyjskiego pogranicza) oraz doświadczenie Żydów w tym regionie, dodając do tego motywy baśniowe. Trylogia „Winternight” Arden rozgrywa się w „magicznej” wersji średniowiecznej Rusi, gdzie powieść jest mocno powiązana z bitwą na Kulikowym Polu – kluczowym wydarzeniem rosyjskiej historii.
Światowe historical fantasy jako lustro
Guy Gavriel Kay to klasyczny przykład autora, którego większość powieści rozgrywa się w „światach podobnych do naszych”, silnie inspirowanych realnymi epokami: od Bizancjum za Justyniana („The Sarantine Mosaic”) po rekonkwistę w wersji „Lions of Al‑Rassan”. Sam Kay niechętnie używa etykiety „historical fantasy”, ale jego książki są modelowym przykładem przetwarzania realnej historii na quasi‑fantastyczną scenę politycznych i religijnych konfliktów.
Wielu czytelników postrzega te teksty bardziej jako historyczną fikcję niż klasyczne fantasy, bo magia jest w nich subtelna, a pierwszym planem pozostaje gra sił politycznych i pamięć kulturowa. W praktyce to dokładnie ten sam rejestr, w którym pracują polscy autorzy – tylko że Kay bierze za kanwę śródziemnomorskie średniowiecze, a Przechrzta czy Komuda biorą Warszawę i Rzeczpospolitą.
Dlaczego polskie fantasy historyczne przegrywa na rynku
Badania nad polską fantastyką pokazują, że po 1989 r. rynek został zdominowany przez tłumaczenia anglojęzycznej fantasy, które narzuciły odbiorcom wzorzec „tolkienowski”: wielkie wyprawy, neutralne pseudoeuropejskie krainy. Równolegle rozwijały się lokalne podgatunki związane z polską historią i folklorem, ale ich zasięg był mniejszy – między innymi dlatego, że wymagają od czytelnika znajomości lub przynajmniej ciekawości realnych dziejów regionu.
Popularność ekranizacji „Wiedźmina” na Netflixie wzmocniła markę Sapkowskiego i samego gatunku, ale przede wszystkim w wariancie klasycznej sagi heroic fantasy, a nie historycznego eksperymentu w stylu „Trylogii husyckiej”. Dodatkowo, w polu literatury fantastyka bywa systemowo marginalizowana – dopiero nazwiska w rodzaju Lema, Sapkowskiego czy Dukaja bywają dopuszczane do kanonu, co obniża prestiż całego segmentu i utrudnia promocję bardziej wymagających odmian, jak fantasy historyczne.
Dlaczego mimo to warto po nie sięgać
Po pierwsze, polskie fantasy historyczne daje inną perspektywę niż zachodnie: mamy doświadczenie pogranicza, wojen religijnych w Europie Środkowej, rozbiorów, okupacji, I wojny oglądanej z Warszawy, Lwowa czy Kijowa. Tę odmienność widać choćby u Przechrzty, gdzie alternatywna alchemiczna Warszawa styka się z geopolityką caratu i Niemiec, a decyzje magiczne mają konsekwencje polityczne, a nie tylko wpływające na los głównego bohatera.
Po drugie, takie książki często bazują na pamięci kulturowej – podobnie jak w projektach badawczych poświęconych twórczości Kaya, gdzie fantastyczne średniowiecze traktuje się jako formę „fantazji” o historii, z którą współczesna kultura próbuje się dogadać. Po trzecie, to idealne paliwo do budowania świata: realne struktury społeczne, instytucje, konflikt ekonomiczny i religijny są już wbudowane, więc autor może skupić się na dopasowaniu do nich systemu magii, zamiast rysować od zera kolejną monarchię.
Polecane książki (podział praktyczny)
Polskie fantasy historyczne – „twarde” tło
- Andrzej Sapkowski – „Narrenturm”, „Boży bojownicy”, „Lux perpetua”
Wojny husyckie w pełnej krasie: Czechy, Śląsk, Śląsk Opolski, polityka Kościoła i cesarstwa, a na to nałożona demonologia i magia; idealne, jeśli chcesz widzieć, jak realna herezja przerabiana jest na fantastykę. - Elżbieta Cherezińska – cykle piastowskie i skandynawskie
Szeroka panorama średniowiecznej Polski i Europy Północnej – to raczej historia z przesterowaną dramaturgią niż czyste fantasy. - Jacek Komuda – powieści sarmackie („Diabeł Łańcucki”, „Samozwaniec” itd.)
Sarmacja, konfederacje, Kozacy, szlacheckie sejmiki; Komuda gra na tym samym polu, co historycy, tylko dokręca przemoc, groteskę i pulpowy rozmach. Na uwagę zasługuje także jego bardzo bogate słownictwo. Dla fanów marynistyki polecić też można Galeony wojny.

Polskie alternatywne historie z magią
- Adam Przechrzta – cykl „Materia Prima” („Adept”, „Namiestnik”, „Cień”)
Alternatywna Warszawa początku XX wieku, enklawy łamiące prawa fizyki, alchemicy i agenci mocarstw; oficjalna strona autora wprost podkreśla połączenie realnej historii z alchemią i narastającym konfliktem światowym. - Adam Przechrzta – cykl „Materia Secunda”
Kontynuacja alternatywnej historii, w której słowo mocy i polityka zaborcza są już nierozdzielne; logistycznie to dobra szkoła, jak prowadzić długą kampanię w realnym świecie z jednym „przekręconym” parametrem. - Andrzej Pilipiuk – „Oko Jelenia”
Seria oznaczona na Lubimyczytać jako polskie fantasy, w której motyw podróży w czasie pozwala wrzucić współczesnych bohaterów w realia nowożytnej Europy (handel bałtycki, Hanza, wyprawy zamorskie).
Światowe historical fantasy o podobnym charakterze
- Guy Gavriel Kay – „The Lions of Al‑Rassan” i duologia „The Sarantine Mosaic”
„Lions” to wariacja na temat średniowiecznej Hiszpanii: trzy religie, rekonkwista, konflikty państw półwyspu, przepisane na fikcyjny kontynent. „The Sarantine Mosaic” bierze na warsztat VI‑wieczne Bizancjum i konflikt Wschodniego Cesarstwa z królestwem Ostrogotów, z mocnym akcentem na sztukę, politykę dworską i religijne spory. - Naomi Novik – „Spinning Silver”, „Uprooted”
„Spinning Silver” jest osadzony w realiach historyczno‑kulturowych Litwy, Polski i Rusi, z wyraźnie zaznaczoną żydowską tożsamością bohaterki i mroźnym „innym światem”. „Uprooted” natomiast korzysta z polskiego folkloru i wyobrażenia o groźnym lesie, łącząc je z bardziej baśniową fabułą. - Katherine Arden – trylogia „Winternight”
Saga rozgrywana w średniowiecznej Rusi, łącząca realne dzieje (m.in. bitwę na Kulikowym Polu) z bogatą warstwą wierzeń i bytów nadnaturalnych.
FAQ: polskie fantasy historyczne
Czy polskie fantasy historyczne wymaga znajomości historii?
Znajomość podstaw na pewno pomaga – wiele konfliktów i aluzji odwołuje się do realnych wojen, powstań, sporów religijnych. Dobrze napisane powieści (Sapkowski, Przechrzta) mają jednak na tyle ciekawy aspekt fabularny, że czytelnik może się w nie wciągnąć, a dopiero potem doczytywać kontekst.
Z czym najlepiej zacząć przygodę z polskim fantasy historycznym?
Jeśli interesuje Cię późne średniowiecze i religijne wojny – „Trylogia husycka” Sapkowskiego. Jeśli wolisz XX wiek i klimat Warszawy – „Adept” Przechrzty jako wejście w „Materię Primę”, gdzie alternatywna historia i magia są od razu podane w czytelnej formie.
Dlaczego polskie fantasy historyczne jest mało widoczne za granicą?
Rynek tłumaczeń nastawiony jest na nazwiska już „rozpoznane” (Sapkowski, Lem, Dukaj), a wydawcy ryzykują rzadziej z tekstami mocno osadzonymi w lokalnych realiach, które mogą wymagać od zagranicznego czytelnika dodatkowego wysiłku kulturowego. Zainteresowanie istnieje – w dyskusjach na anglojęzycznych forach czytelnicy wprost proszą o polskie fantasy z historycznym i politycznym komentarzem – ale jest to wciąż nisza.
Czy historical fantasy to raczej „fantasy” czy raczej „historia”?
To gatunek pogranicza – niektórzy krytycy skłonni są traktować np. „Lions of Al‑Rassan” Kaya jako historyczną fikcję z cienką warstwą fantastyki, inni podkreślają, że już sama decyzja o stworzeniu „świata podobnego, ale nie tego samego” przenosi tekst do fantastyki. W polskim kontekście podobne spory toczą się wokół Cherezińskiej czy Przechrzty: jedni widzą w nich przede wszystkim literaturę historyczną, inni – pełnoprawne fantasy na bazie dziejów Polski.
Linki
- Literatura fantasy w Polsce – Wikipedia
- L. Wieczorek, Zmiana preferencji czytelniczych w zakresie gatunków fantasy
- Fantasy w Polsce i problem wykluczenia
- Adam Przechrzta – oficjalna strona, „Materia Prima”
- Fabryka Słów – „Adept” Adama Przechrzty
- Lubimyczytać.pl – cykl „Materia Prima”
- Lubimyczytać.pl – cytat z „Materia Prima”
- Guy Gavriel Kay – Wikipedia
- „The Sarantine Mosaic” – Wikipedia
- „The Lions of Al-Rassan” – Wikipedia
- Naomi Novik – oficjalna strona / informacje o „Uprooted” i „Spinning Silver”
- „Spinning Silver” – Goodreads
- Recenzja „Spinning Silver” – Briarbook Lane
- Recenzja „Spinning Silver” – Nick Wisseman
- Lubimyczytać.pl – tag „Polskie fantasy”