Mniej przymiotników, więcej faktów. Dlaczego powstały Epickie Historie?
„Lepiej zaliczać się do niektórych, niż do wszystkich” – pisał Andrzej Sapkowski i ta myśl to fundament tego miejsca.
Umówmy się: internet nie potrzebuje kolejnego bloga, który oceni książkę w skali 1-10 i napisze, że „fabuła jest wciągająca, a świat przedstawiony bogaty”.
To puste frazesy, które nic nie mówią. Jeśli szukasz standardowych polecajek do kawy, to nie jest to miejsce dla ciebie.
Epickie Historie to projekt dla tych, którzy chcą zajrzeć pod maskę. Zamiast zachwycać się smokami, wolę przeanalizować, jak ewolucja gatunku zmieniła ich symbolikę na przestrzeni dekad. Zamiast pisać, że „autor dobrze wykreował postacie”, rozkładam na czynniki pierwsze to, jak współczesna fantastyka brutalnie rozprawiła się z mitem elfa-idealisty.
Co tu znajdziesz?
- Głęboką analizę trendów: Dlaczego teraz czytamy o antybohaterach, a nie o rycerzach bez skazy?
- Historię gatunku: Skąd wzięły się schematy, które dziś bierzemy za pewnik?
- Pragmatyczne podejście: Bez filozofowania i nadętego tonu eksperta. Technologia, historia i popkultura to naczynia połączone – pokazuję, jak to wszystko na siebie wpływa.
Nie udaję nieomylnego mędrca. Jestem gościem, który lubi konkret, twarde dane i dobre fantasy, ale nie znosi branżowej papki. Jeśli kręci Cię analityczne podejście do fantastyki i chcesz zrozumieć, dlaczego historie działają tak, a nie inaczej – rozgość się.
